Leśkiewicz: Tutaj nie ma sporu, rząd i prezydent działają razem
W niedzielę (13 września) Rosja przeprowadziła na Ukrainie atak dronowy tuż przy polskiej granicy, uderzając w stację benzynową, a także w pociąg towarowy stojący na bocznicy. Ewakuowano funkcjonariuszy i podróżnych obecnych na przejściu granicznym Dorohusk-Jagodzin. Nikt nie został poszkodowany.
Premier Donald Tusk powiedział podczas specjalnej narady z przedstawicielami służb i wojska, że eskalacja działań ze strony Rosji staje się faktem. – Najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres bardzo wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej i nie możemy wykluczyć, niestety, że ta eskalacja będzie dotyczyła także naszego terytorium – ostrzegł szef rządu.
Rosyjskie ataki tuż przy granicy z Polską. Rzecznik prezydenta komentuje
O to, jak Polska powinna reagować na rosyjskie ataki, pytany był we wtorek (15 września) w TVN24 rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego.
– Trzeba pokazywać jedność NATO, wzmacniać wschodnią flankę i przede wszystkim doprowadzić do tego, żebyśmy mieli tutaj także stałą bazę wojsk amerykańskich, ale też bardzo blisko współpracować z naszymi sojusznikami z krajów bałtyckich – wskazał Rafał Leśkiewicz.
Nawrocki zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego? Leśkiewicz: Na razie nie ma decyzji
Rzecznik głowy państwa podkreślił, że "w zakresie wykonawczym takie decyzje i działania podejmuje rząd". – Ale tutaj nie ma żadnego sporu, nie wejdziemy w żadną polemikę. I rząd, i prezydent działają razem. Nie ma tutaj między nami żadnych sporów, jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa. To jest rzecz oczywista, mianownik, którzy powinien łączyć polityków opozycji, koalicji i ośrodka prezydenckiego – zapewnił.
Pytany, czy prezydent zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego, Leśkiewicz odpowiedział, że toczy się w tej sprawie dyskusja w Kancelarii Prezydenta, ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.